MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Posiedzenia MRO

Posiedzenie XXXII: 2-3 lipca 2017

MRO
06-07-2017

W dniach 2 i 3 lipca 2017 r. w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu odbyło się 32. posiedzenie Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej przy Premierze RP, któremu przewodniczyła prof. Barbara Engelking.

W pierwszym dniu działalność Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau (PMAB) w miesiącach minionych od poprzedniego spotkania MRO podsumował dyrektor Piotr M.A. Cywiński. Wskazał na stale rosnącą, rekordową frekwencję, która w 2016 r. wyniosła 2 miliony 53 tysięcy osób. Podkreślił, że bez wprowadzenia elektronicznego systemu rezerwacji kart wstępu nie byłoby już możliwe zapewnienie bezpieczeństwa zarówno zwiedzającym, jak i samym bezcennym obiektom historycznym. W tym kontekście jeszcze większego znaczenia nabierają prowadzone przez PMAB wielkie inwestycje: budowa nowego Centrum Obsługi Odwiedzających oraz adaptacja tzw. Starego Teatru na siedzibę Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście.

Dyrektor Cywiński wskazał także na wagę apelu PMAB o przekazywanie prywatnych dokumentów i pamiątek związanych z członkami załogi dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady. Na początku roku apel ten opublikowano przede wszystkim w Niemczech i w Austrii. W efekcie udało się już pozyskać niezwykłą kolekcję prawie 2 tysięcy dokumentów, które przez dziesięciolecia zbierał Władysław Rath, Ocalały z Holokaustu. Dyrektor szczegółowo zreferował także kwestie związane z konserwacją, edukacją i działalnością wystawienniczą. Dodał, że strona internetowa www.auschwitz.org odnotowuje miliony wejść; z wirtualnego zwiedzania w zeszłym roku skorzystało ponad 160 tysięcy osób.

Dyrektor Cywiński przedstawił także wyniki kwietniowego spotkania ekspertów z całego świata, w tym przedstawicieli UNESCO, w Wannsee (Berlin). Punktem wyjścia do dyskusji był fakt, że Auschwitz-Birkenau to jedyny były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady wpisany – na zasadzie pars pro toto – na Listę Światowego Dziedzictwa. Podczas spotkania eksperci wypracowali memorandum wskazujące na szczególną rolę Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau jako modelowego dla innych terenów poobozowych. Uznali także, że reguły UNESCO oraz zasady wypracowane przez Międzynarodowe Radę Oświęcimską należy stosować w pozostałych Miejscach Pamięci w Europie.

Raport poświęcony Miejscom Pamięci w Płaszowie, Sobiborze oraz Treblince zaprezentował Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Jarosław Sellin. Poinformował, że:

- trwają prace mające na celu zabezpieczenie terenu byłego niemieckiego obozu KL Plaszow. Przygotowano także wstępny scenariusz nowego upamiętnienia. Dzięki badaniom terenu udało się odnaleźć relikty architektoniczne; trwają prace nad nowym oznaczeniem przestrzeni dawnego obozu;
- w toku są rozmowy dotyczące statusu Miejsca Pamięci na terenie byłego niemieckiego ośrodka zagłady w Treblince, które ma stać się muzeum współorganizowanym przez resort kultury i samorząd Województwa Mazowieckiego;
- w czerwcu br. odbyło się posiedzenie międzynarodowego Komitetu Sterującego, który pilotuje projekt utworzenia nowego upamiętnienia na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze. Na finiszu znajdują się prace nad godnym zabezpieczeniem polany z grobami masowymi; do końca roku zakończony zostanie pierwszy etap budowy budynku muzealnego.

Minister Sellin omówił także już zorganizowane i zaplanowane obchody upamiętnienia 75. rocznicy Aktion Reinhardt i Zagłady Żydów Polskich dokonanej przez niemiecką III Rzeszę.

W pierwszym dniu posiedzenia dyrektor Cywiński wręczył nagrody „Gdyby zabrakło dziesięciu…”, przyznawane wolontariuszom oraz przedstawicielom instytucji wspierającym wolontariat w Miejscu Pamięci Auschwitz-Birkenau. Na zakończenie pierwszego dnia posiedzenia członkowie MRO zwiedzili wystawę plenerową związaną z 70-leciem utworzenia PMAB.

Drugiego dnia obrad starosta oświęcimski Zbigniew Starzec oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Auschwitz Memento, Mirosław Krzyszkowski i Bogdan Wasztyl, przedstawili ideę nowego muzeum poświęconego mieszkańcom okolic Oświęcimia pomagającym w czasie wojny więźniom obozu Auschwitz-Birkenau, które ma powstać w znajdującym się w pobliżu Miejsca Pamięci budynku tzw. Lagerhausu.

Członkowie MRO odrzucili pierwotną, roboczą nazwę placówki: „Muzeum Sprawiedliwych spod Auschwitz”, aby nie doprowadzić do pomieszania pojęć. W tym przypadku nie chodzi bowiem o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w ścisłym rozumieniu tego tytułu nadawanego przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, ale w znaczeniu uchwały Parlamentu Europejskiego.

Członkowie Rady, jak i zaproszenie goście prezentujący ideę nowego muzeum, zgodnie stwierdzili, że:

- nowa placówka nie może być konkurencją dla PMAB, ale musi powstawać w ścisłej współpracy z Miejscem Pamięci;
- wykluczona jest wszelka narracja równoległa, to znaczy: wykluczająca różne grupy Ofiar i kluczowe aspekty historii;
- scenariusz wystawy zaopiniuje MRO, a przedstawiciele PMAB oraz MRO zasiądą w radzie nowo powstającego muzeum.

Następny punkt porządku dziennego dotyczył scenariusza nowej wystawy austriackiej w Auschwitz-Birkenau. Zgodnie z wytycznymi MRO jego autorzy wnieśli szereg poprawek, które w ostatnim czasie zaczęli analizować eksperci z PMAB. Gościem posiedzenia była Hannah Lessing, sekretarz generalna Narodowego Funduszu Republiki Austriackiej na rzecz Ofiar Narodowego Socjalizmu. Po dyskusji MRO z zadowoleniem przyjęła generalny kierunek zmian w scenariuszu wystawy austriackiej i wyraziła uznanie dla twórców. W kwestii szczegółowych poprawek rozmowy będą toczyć się między autorami a ekspertami PMAB – przy bieżącym informowaniu Prezydium MRO o ich wynikach.

Raporty dotyczącego dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu Gusen (na dzisiejszym terytorium Austrii) przedstawili dr Barbara Glück, która stoi na czele austriackiego Urzędu Federalnego „Miejsce Pamięci Mauthausen” oraz sekretarz MRO, Marek Zając.

Pod dyskusji Rada wezwała do jak najszybszego wykupienia trzech działek w Gusen celem ratowania bezcennych reliktów poobozowych. Z zadowoleniem przyjęła wysiłki podejmowane w ostatnich miesiącach w sprawie dawnego obozu i zarekomendowała dalszą współpracę m.in. nad utworzeniem w Gusen godnego upamiętnienia i centrum edukacyjnego, przedłużając swe pełnomocnictwa Markowi Zającowi. Jednocześnie – w trosce o zachowanie ostatnich śladów po dawnym obozie – w dyskusji pojawiły się głosy wskazujące na ewentualne wykupienie działek przez stronę polską bądź zorganizowanie publicznej zbiórki pieniędzy.

W ramach wolnych wniosków przewodnicząca MRO poinformowała Radę, że wystosowała list na ręce premier Beaty Szydło w sprawie jej przemówienia z 14 czerwca 2017 r.

Popołudniu członkowie MRO zwiedzili wystawę „Twarzą w Twarz. Sztuka w KL Auschwitz” w jednym z oddziałów Muzeum Narodowego w Krakowie, wyrażając najwyższe uznanie jej twórcom. Następnie wizytowali teren dawnego obozu w Płaszowie oraz relikty bezpośrednio związane z jego historią. Po szokującym odkryciu faktu dewastacji jednego z najcenniejszych obiektów poobozowych wystosowali list do prezydenta miasta Krakowa, prof. Jacka Majchrowskiego:

Międzynarodowa Rada Oświęcimska z najgłębszą dezaprobatą stwierdza bulwersujący fakt drastycznej dewastacji jednego z dwóch budynków pozostałych po tragicznych dziejach niemieckiego obozu KL Plaszow – mianowicie willi, w której rezydował komendant obozu Amon Göth.

W dniu 3 lipca 2017 r. członkowie MRO wizytowali – w obecności kilku innych polskich i zagranicznych grup zwiedzających obszary martyrologii – teren dawnego obozu oraz relikty bezpośrednio związane z jego historią.

Kiedy dotarliśmy przed dom stojący przy ulicy Heltmana – naszym oczom ukazał się widok, w który trudno było uwierzyć. Oto prywatny właściciel dokonuje generalnego remontu budynku – rzekomo pod ścisłym nadzorem miejskiego konserwatora zabytków – a tymczasem zamienia unikalny obiekt historyczny w kiczowato luksusową willę.

Biorąc pod uwagę ponadczasowe zobowiązanie do opieki nad pamięcią o Ofiarach, zarówno żydowskich mieszkańcach przedwojennego Krakowa, jak i pomordowanych Polakach, których losy są tragicznie splecione z tymi terenami – nie znajdujemy słów rozżalenia dla tak haniebnego przykładu zacierania pamięci i lekceważenia losów konkretnych ludzi. Na gorzką ironię zakrawa fakt, że dzieje się to w chwili, gdy miasto Kraków gości 41. sesję Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jako członkowie Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, pełniącej najtrudniejsze funkcje doradcze w owych wyjątkowo bolesnych kwestiach, czujemy się oszukani oraz wykorzystani, gdyż od miesięcy przedstawiciele miasta Krakowa zapewniali nas, że tak istotny historycznie i symbolicznie obiekt znajduje się pod skrupulatną i stałą opieką konserwatora zabytków, a jakiekolwiek prace ingerujące w historyczną materię są realizowane pod jego nieustającym nadzorem.

Dziś nie pozostaje nam nic innego, jak zażądać natychmiastowej i rzetelnej kontroli – przez wszelkie powołanie do tego służby – zastosowanych w tym drastycznym przypadku procedur oraz przyczyn podejmowanych w tej kwestii, nie dających się obronić decyzji.

Jest to dla nas tym bardziej bolesna sprawa, gdyż czworo członków Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej zostało przez Pana Prezydenta powołanych do Rady Społecznej ds. utworzenia Muzeum – Miejsca Pamięci na terenie byłego obozu KL Plaszow. Rada pragnęła czuć się współodpowiedzialna za kształtowanie godnego upamiętnienia Ofiar i historii tego obozu. Dlatego musimy z całą mocą podkreślić: wszelkie decyzje związane z dewastacją jedynych ocalałych fragmentów byłego niemieckiego obozu były podejmowane poza wiedzą i zgodą naszych członków.

Rzecz może mieć niestety dalsze reperkusje. Sytuacja ta każe nam bowiem powątpiewać, czy inne obiekty związane z martyrologią II wojny światowej i Zagładą – teoretycznie również strzeżone przez służby konserwatorów zabytków – są w tym świetle równie bezpieczne, jak to było dotychczas przedstawiane.

Wielu poczynionych szkód nie da się już odwrócić. Nie przyjmujemy jednak do wiadomości, że dalsza dewastacja nie będzie natychmiast zatrzymana, a władze miasta Krakowa nie wyciągną zdecydowanych konsekwencji względem odpowiedzialnych osób.