MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Aktualności

Wyjątkowa kolekcja dokumentów zebranych przez Władysława Ratha trafiła do Miejsca Pamięci

ps
18-05-2017

Do Archiwum Miejsca Pamięci trafiła niezwykle obszerna kolekcja dokumentów związanych z obozem Auschwitz i historią II wojny światowej, m.in. gett i innych obozów koncentracyjnych, stworzona przez ocalałego z Holokaustu Władysława Ratha i przekazana do Muzeum przez jego rodzinę. Cały zbiór liczy 1893 dokumenty oraz 29 fotografii.

Fragment listu obozowego wysłanego z KL Auschwitz przez więźnia Edwarda Holzhackera
Fragment listu...
Władysław Rath. Fot. Archiwum rodzinne
Władysław Rath....
Ewa Rath. Fot. Bartosz Bartyzel
Ewa Rath. Fot....
Fragment listu obozowego wysłanego z KL Auschwitz przez więźnia Brunona Fronckiewicza
Fragment listu...
Awers karty pocztowej wysłanej z obozu familijnego dla Żydów z Terezina w KL Auschwitz II-Birkenau przez Ottona
Awers karty...
Rewers karty pocztowej wysłanej z obozu familijnego dla Żydów z Terezina w KL Auschwitz II-Birkenau przez Ottona
Rewers karty...
Awers karty pocztowej wysłanej z Szanghaju do Kamilli ADLER w Wiedniu
Awers karty...
Rewers karty pocztowej wysłanej z Szanghaju do Kamilli ADLER w Wiedniu
Rewers karty...
Talony na posiłek wydawane dla Żydów zatrudnionych w łódzkim getcie
Talony na posiłek...
Awers banknotu o wartości 100 koron używanego w getcie w Terezinie;
Awers banknotu o...
Rewers banknotu o wartości 100 koron używanego w getcie w Terezinie;
Rewers banknotu o...
Okładka książeczki wojskowej Amona Götha
Okładka książeczki...
Pierwsza strona książeczki wojskowej Amona Götha
Pierwsza strona...

Większość dokumentów dotyczy zagłady i prześladowań ludności żydowskiej w Trzeciej Rzeszy, jak i na terenach okupowanych przez niemieckich nazistów, losów osób deportowanych do obozów koncentracyjnych (w tym do KL Auschwitz), a także przetrzymywanych w gettach. W kolekcji tej znajdują się także dokumenty dotyczące więźniów przebywających w czasie II wojny światowej w obozach pracy przymusowej, obozach internowania, jak również jeńców wojennych osadzonych przez Niemców w oflagach i stalagach.

Władysław Rath urodził się 20 marca 1924 r. Dzieciństwo spędził w Krakowie. W chwili wybuchu II wojny światowej miał 15 lat. Cała jego rodzina została przeniesiona do krakowskiego getta. Jego ojciec został deportowany do Auschwitz, gdzie zginął, a matka została zamordowana w nieznanym miejscu. W czasie pobytu w getcie Władysław Rath m.in. zmuszony był do zajmowania się psami Amona Götha, komendanta obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Wraz z siostrą Dorotą pracował w fabryce Emalia Oskara Schindlera.

Oboje uratowali się dzięki wpisaniu na „Listę Schindlera”, dzięki czemu zostali przeniesieni z Krakowa do fabryki w Brünnlitz i doczekali wyzwolenia. Dorota Rath była jedną z osób, które po zakończeniu działań wojennych przeprowadziły Oskara Schindlera do strefy amerykańskiej z obawy, iż Sowieci mogą go zaaresztować. Po wojnie Władysław Rath wrócił do Krakowa, a w 1951 r. przeniósł się do Wiednia. Zmarł w 1996 r.

– Mój mąż całe życie coś kolekcjonował. Na początku lat 70. XX w. zaczął zbierać m.in. listy i dokumenty związane z obozami koncentracyjnymi. Jako ktoś, kto przeszedł te straszne czasy, widział rzeczy, które tak naprawdę są niewyobrażalne, rozpoczął tworzenie kolekcji składającej się finalnie z bardzo wielu różnych materialnych świadectw – powiedziała mieszkająca w Wiedniu Ewa Rath, wdowa po Władysławie Rath.

– Zawsze uważaliśmy z mężem, że taki zbiór powinien trafić do muzeum. Wiem, że istnieje wielkie Muzeum Yad Vashem w Izraelu, ale uważam, że ta kolekcja powinna powrócić do miejsca, w którym życie stracił ojciec mojego męża, i które jest wielkim symbolem zbrodni tamtych czasów. Auschwitz-Birkenau to coś szczególnego w dziejach wojny i nazizmu, to była maszyna do mordowania ludzi – podkreśliła Ewa Rath.

– To największe pozyskanie od dekad w dziejach naszego Archiwum. Bardzo cenne dokumenty, ukazujące zarówno dzieje obozów, jak i gett, z których ludzie całymi rodzinami trafiali do obozów. Niezwykła pasja, z którą ocalały z Zagłady Władysław Rath zgromadził tak niesamowitą kolekcję dokumentów, budzi olbrzymi podziw. Zostaną one włączone do muzealnego Archiwum i pozostaną zgromadzone, jako kolekcja jego właśnie imienia. W ten sposób chcemy zachować nie tylko pamięć o niezwykle licznych osobach wymienionych w dokumentach, ale także o owej olbrzymiej pracy dokumentującej dzieje konkretnych ludzi i ich rodzin – powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz dr Piotr M. A. Cywiński.

Wśród przykładów korespondencji obozowej jest 51 listów wysłanych przez więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. To m.in. korespondencja obozowa Eryka Pawliczka (nr. obozowy 1085), który zbiegł z obozu 21 kwietnia 1944 r., a także list wysłany z Auschwitz przez więźnia pierwszego transportu Polaków do Auschwitz z 14 czerwca 1940 r. Edwarda Holzchakera (nr. obozowy 629).

Szczególne miejsce zajmują cztery karty pocztowe wysłane z Auschwitz w ramach tzw. „Briefaktion”. Aby uspokoić nastroje panujące wśród Żydów przebywających w mieście-getcie Theresienstadt (Terezin) w Protektoracie Czech i Moraw, władze KL Auschwitz zezwoliły więźniom deportowanym z Theresienstadt na wysłanie kart pocztowych z krótką informacją, iż nadawcy przebywają w obozie pracy w Birkenau koło Nowego Bierunia (Arbeitslager Birkenau bei Neu Bierun).

– Karty pocztowe na rozkaz władz obozowych były antydatowane, co esesmani uzasadniali tym, że czas ich wysłania opóźni się z uwagi na konieczność poddania korespondencji cenzurze. W chwili, kiedy owe karty pocztowe trafiły do odbiorców, ich nadawcy już zginęli, zgładzeni w komorach gazowych w Birkenau. Autorami czterech kart są Mina Mandler, Klara Fried, Kamila Fischer oraz Otton Kohn. Dokumenty te stanowią bardzo ważne uzupełnienie naszych zbiorów archiwalnych, ponieważ dotychczas mieliśmy jedynie kopie tego typu kart pozyskanych dzięki uprzejmości Archiwum Miejsca Pamięci w Terezinie – powiedział dr Wojciech Płosa, kierownik Archiwum Muzeum Auschwitz.

W kolekcji Władysława Ratha jest także wiele dokumentów mówiących o niezwykle trudnej codzienności Żydów w czasie niemieckiej okupacji. Niektórzy mieli możliwość poinformowania o swoim losie rodziny lub krewnych mieszkających w krajach neutralnych jak Szwajcaria czy Liechtenstein. Inni, szczególnie Żydzi z Niemiec i Austrii, usiłowali zdobyć paszporty, aby móc wyemigrować. W drugiej połowie lat 30. i na początku lat 40. XX w. liczni Żydzi austriaccy i niemieccy znajdowali schronienie w Szanghaju. Było to możliwe, ponieważ władze japońskie, pod których rządami pozostawały wówczas Chiny, nie wymagały żadnych dokumentów (w tym wiz) od uchodźców. Wśród przekazanych materiałów są m.in. przykłady kart pocztowych wysyłanych z Szanghaju do rodzin w Wiedniu przez osoby, którym udało się szczęśliwie dotrzeć do Azji.

Wiele spośród dokumentów dotyczy getta Litzmannstadt oraz miasta-getta Teresienstadt. Materiały te, a w szczególności korespondencja prowadzona przez przebywających tam Żydów, pozwalają uświadomić sobie, jak wyglądała rzeczywistość w tych gettach, z których liczne transporty deportowanych trafiały do KL Auschwitz. – Interesującymi dokumentami są talony na posiłki wydawane w getcie łódzkim dla Żydów zatrudnionych w miejscowych zakładach pracy i warsztatach. Znakomitą ilustracją codzienności getta w Terezinie mogą być przykłady banknotów, jakie wyłącznie na potrzeby tego getta władze nazistowskie wprowadziły tam do obiegu – powiedział Wojciech Płosa.

Dokumenty, które trafiły do Archiwum Miejsca Pamięci Auschwitz, dotyczą przede wszystkim ofiar niemieckich nazistów. Jednak jest tam również książeczka wojskowa urodzonego w Wiedniu Amona Götha, organizatora i komendanta obozu w Płaszowie, który był również odpowiedzialny za nadzorowanie akcji likwidacyjnej krakowskiego getta. Komendant Göth charakteryzował się niezwykłym okrucieństwem wobec więźniów. Nie tylko poddawał ich torturom i kazał rozstrzeliwać. Znane są opisy sytuacji, kiedy strzelał do więźniów z balkonu swojej willi w Płaszowie lub z przejeżdżającego samochodu.

– W getcie mój mąż był świadkiem tego, jak Göth strzelał do ludzi. Kazał im nosić belki i mój mąż, wówczas 16-letni chłopiec, który był niższy od dorosłych mężczyzn, też te belki nosił. Dlatego, że był niższy, pewnego razu wystrzelona kula przeszła mu po czaszce, nie naruszając kości, ale zabijając osobę idącą przed nim – opowiadała Ewa Rath.

Zdaniem dyrektora Piotra Cywińskiego fakt przekazania tak niezwykłego i bezprecedensowego zbioru historycznych dokumentów może być zachętą dla osób, które nadal posiadają takie bezcenne świadectwa historii. – To jest niezmiernie ważne z punktu widzenia badań nad dziejami Auschwitz i Zagłady. Nie możemy pozwolić, by archiwalia pozostawały nadal rozproszone, gdyż informacje w nich zawarte są często ostatnimi informacjami i symbolicznymi śladami pozostałymi po ofiarach – podkreślił dyrektor Cywiński.

Muzeum cały czas prosi o przekazywanie wszelkiego rodzaju dokumentów i przedmiotów związanych z historią i ofiarami KL Auschwitz. Każdy obiekt może mieć swoje olbrzymie znaczenie i powinien odnaleźć swoje miejsce w zbiorach Miejsca Pamięci. Tu będą one chronione, konserwowane, badane i eksponowane.

W przededniu 72. rocznicy wyzwolenia Auschwitz dyrektor Muzeum zwrócił się także ze specjalnym apelem do niemieckiej i austriackiej opinii publicznej o przekazywanie dokumentów, zdjęć, prywatnych listów, czy jakichkolwiek innych materiałów związanych z załogą SS niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.