MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Aktualności

Przez pryzmat wiary – wystawa czasowa przed wejściem do Miejsca Pamięci Auschwitz

01-07-2019

Przed głównym wejściem do Muzeum Auschwitz otwarto 1 lipca wystawę „Through the Lens of Faith – Przez pryzmat wiary” przygotowaną przez Amud Aish Memorial Museum z Nowego Jorku i zaprojektowaną przez Daniela Libeskinda.

Składa się na nią 21 fotograficznych portretów ocalałych z Auschwitz: Żydów, Polaków oraz Romów. Autorką zdjęć jest Caryl Englander. Fotografiom towarzyszą fragmenty relacji byłych więźniów związane z tematyką wiary w tragicznym świecie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Artystka uwiecznia bohaterów w ich prywatnym otoczeniu, w domu. Wiele z portretowanych osób patrz wprost w obiektyw – często odsłaniając wytatuowany na przedramieniu numer obozowy.

 

Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...
Przez pryzmat wiary -– wystawa czasowa. Foto Marek lach
Przez pryzmat wiary...

– Ta wyjątkowa wystawa mówi o człowieczeństwie ofiar. Auschwitz bowiem nie było wyłącznie miejscem fizycznego zniszczenia człowieka. Było to też miejsce zniszczenia psychicznego, a także – dla bardzo wielu więźniów – zniszczenia duchowego. Ta perspektywa nie była jeszcze poruszana na żadnej wystawie w Miejscu Pamięci. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania - mówił podczas otwarcia dyrektor Muzeum dr Piotr M. A. Cywiński.

– Wystawa ta prezentowana jest w momencie szczególnym - ze względu na obchodzone rocznice. Zbliżamy się do 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Jednak teraz jesteśmy w okresie 75. rocznicy najbardziej niszczycielskiego okresu w historii obozu - czasu deportacji Żydów z Węgier, deportacji z likwidowanego getta Litzmannstadt, czy deportacji cywilów z Warszawy w okresie Powstania i wielu innych miejsc okupowanej jeszcze przez Niemcy Europy. Mam nadzieję, że nasi odwiedzający będą przyglądać się tym fotografiom, zajrzą w oczy ocalałych i wczytają się w ich słowa – podkreślił dyrektor Cywiński.

Kuratorem wystawy jest dr Henri Lustiger Thaler. – Przez pryzmat wiary to świadectwo siły ludzkiego ducha. Ocalali, uwięzieni w Auschwitz-Birkenau, czerpali ze swoich najgłębszych systemów przekonań w najokrutniejszym miejscu na ziemi. Projekt Daniela Libeskinda oddaje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość przeżyć i wspomnień Ocalałych w dialogu z poruszającymi portretami Caryl Englander – powiedział dr Henri Lustiger Thaler.

Projekt przestrzeni wystawienniczej został przygotowany przez Daniela Libeskinda i Studio Libeskind. Zaprojektował on ścieżkę, po obu stronach której znajdują się trzymetrowe pionowe stalowe panele. Układają się one we wzór przypominający obozowy pasiak, budząc skojarzenia z uwięzieniem, podczas gdy ich zewnętrzne lustrzane powierzchnie odbijają otaczający krajobraz. - Ta wystawa przybliża historie Ocalałych, wplatając ich intymne relacje w kontekst obozu i współczesnego życia. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć milionów zamordowanych w czasie Zagłady, ale możemy zrozumieć historię jednej osoby – powiedział Daniel Libeskind.

Na każdym z paneli wystawy znajduje się zagłębienie, w którym znajduje się portret bohatera. Przed nim, na czarnym szkle, wyryto fragmenty ich relacji.

„Miałem siedemnaście lat. Zabrano nas do zakładów Buna w podobozie Monowitz. Mój brat zachorował i został wysłany do niesławnego szpitala obozowego. Ja też byłem chory i umieszczono mnie w szpitalu. Wkrótce potem nastąpiła selekcja. Mój brak został zamordowany. Datę selekcji - dnia, w którym zabrano go z łóżka - obchodzę jako jego jorcajt (rocznica śmierci). W nocy, w barakach było nas po osiem osób w jednym łóżku. Kiedy ktoś się ruszył, wszyscy pozostali musieli obrócić się w tę samą stronę, żeby zostać pod przykryciem. W takich warunkach odmawialiśmy dawen, modlitwy. Bez modlitewnika, w zimnie” - Yitzchok Baruch Schachter, Żyd z Polski.

„Miałam siedemnaście lat, kiedy w Birkenau poznałam Tadeusza Paolone-Lisowskiego. Kiedy go widziałam po raz ostatni, zapytał mnie: „Czy wierzysz w Boga? Bo wiesz, wielu ludzi uważa, że skoro coś takiego jak Auschwitz jest możliwe…” Nie dokończył. Pamiętam, co odpowiedziała wówczas moja matka: „Jeśli na świecie jest zło, to pochodzi od szatana, a nie od Boga”. Tadeusz odparł: „Między kartami księgi buchalteryjnej jest coś dla ciebie, metalowy drobiazg, święty medalik. Weź go na pamiątkę po mnie. Niech cię chroni. Pilnuj go, a jeśli Bóg pozwoli, zabierz go ze sobą na wolność” - Polka, Zofia Posmysz, chrześcijanka.

„Miałem cztery lata. Pamiętam, że spałem na kolanach mojej matki. Czułem okruchy chleba pod policzkiem. Czułem się bezpiecznie. Mój ojciec został brutalnie ukarany za to, że dał żydowskiej kobiecie ziemniaka. Ona modliła się za niego” - Peter Hollenreiner, więzień romski z Niemiec, chrześcijanin.

„Miałam piętnaście lat. Modliłam się do Boga, stojąc w kolejce do selekcji, prosiłam, żeby ocalił moich rodziców. Wierzyłam, że bez nich nie przeżyję. Na wejściu rozdzielano mężczyzn od kobiet, młodych od starych. Szybko pobiegłam do matki. Odepchnęła mnie mocno. Jej ostatnie słowa brzmiały: „Opiekuj się siostrą, żeby przeżyła. Wyjdź za religijnego człowieka. Bóg cię ocali, a ty opowiesz światu, co się z nami stało”. Matka powiedziała mi, że mam dość odwagi, żeby przeżyć Auschwitz I muszę to zrobić. Te słowa utrzymały mnie przy życiu” - Esther Peterseil, Żydówka z Polski.

– Projekt ten stawia często zadawane pytania, które jednak nigdy nie były tak świadomie zgłębiane: jak ludzie w przeważającej części religijni zdołali zachować poczucie tożsamości i kultury w Świecie Śmierci, jakim był obóz Auschwitz? To miejsce zostało tak pomyślane, by zniszczyć każdą postać godności i oporu. Moja praca jest wizualnym świadectwem absolutnej niezłomności ludzkiej odwagi. Każda osoba, z którą miałam zaszczyt się spotkać, była dla mnie uosobieniem siły, nadziei i radości z życia – powiedziała fotografka Caryl Englander.

Ekspozycję „Przez pryzmat wiary” można oglądać przed wejściem do Miejsca Pamięci Auschwitz do 30 września 2020 r.