MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Aktualności

Historia rotmistrza Witolda Pileckiego pod Brama Brandenburską

ps
19-09-2019

Kilkanaście oryginalnych obiektów oraz kopii dokumentów pochodzących ze Zbiorów Miejsca Pamięci Auschwitz znalazło się na wystawie „Ochotnik. Witold Pilecki i jego misja w Auschwitz” przygotowanej w Berlinie przez Instytut Pileckiego. Otwarcie ekspozycji 17 września zainaugurowało działanie stałej siedziby Instytutu Pileckiego w stolicy Niemiec. Zlokalizowana jest ona w bezpośrednim sąsiedztwie Bramy Brandenburskiej.

 

Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...
Fot. Łukasz Lipiński
Fot. Łukasz...

Na wydarzeniu obecni byli m.in. przedstawiciele rodziny Pileckich, byli więźniowie niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Magdalena Gawin, ambasador RP w Berlinie Andrzej Przyłębski, szef parlamentu landu Berlin Ralf Wieland, dyrektor Instytutu Pileckiego Wojciech Kozłowski, a także dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau dr Piotr M. A. Cywiński.

Kuratorami ekspozycji są Hanna Radziejowska, kierownik oddziału Instytutu Witolda Pileckiego w Berlinie oraz Jack Fairweather, autor książki „The Volunteer” o rtm. Witoldzie Pileckim. Jednym z ekspertów historycznych był dr Piotr Setkiewicz, kierownik Centrum Badań Muzeum Auschwitz.

– Dziękuję Muzeum Auschwitz-Birkenau za pomoc i czuwanie nad sprawą – mówiła podczas otwarcia ekspozycji Dorota Optułowicz, wnuczka rotmistrza. – W czasach pokoju patriotyzm może być utożsamiany z nudą dnia codziennego, z ciężką pracą, z walką o prawdę, o praworządność. Jeśli zamkniemy ten patriotyzm w symbolach, które będziemy wieszać na flagach, koszulkach czy znaczkach to zobaczymy go w krzywym zwierciadle – podkreśliła.

Stanisław Zalewski, były więzień Pawiaka, a także obozów Auschwitz i Mauthausen-Gusen mówił o tym, jak ważna dla osadzonych w obozie była świadomość działalności Witolda Pileckiego i całej organizacji ruchu oporu: – Ja jestem tym, którego można by nazwać beneficjentem tego, co zdziałał Witold Pilecki w Auschwitz-Birkenau. Dzięki niemu w obozie pozostały pewne działania, które pomogły więźniom przetrzymać ten czas i w jakiś sposób podtrzymywać ich na duchu.

– Wierze w ludzi mimo wszystko, bo wiem, że szczęście człowiekowi może dać tylko drugi człowiek, ale to musi być człowiek – podkreślił.

Wicepremier i minister kultury Prof. Piotr Gliński podkreślił symboliczną wagę historii Witolda Pileckiego: – Witold Pilecki, będąc Polakiem i mając unikatowe polskie doświadczenie, jest jednocześnie bohaterem uniwersalnym. Dzisiejsze wydarzenie uświadamia, że bez pamięci nigdy nie będzie zjednoczonej Europy.

Wystawa w Berlinie opowiada historię rotmistrza Witolda Pileckiego z wykorzystaniem nie tylko jego raportów oraz wielu dokumentów, ale także unikatowych przedmiotów. Wśród obiektów wypożyczonych na wystawę ze Zbiorów Muzeum Auschwitz są m.in. pasiak obozowy oraz oznaczenia polskiego więźnia politycznego, puszka po Cyklonie B, buty należące do deportowanych, obozowa miska, czy sztylet członka załogi SS.

W Berlinie zobaczyć można także wierną kopię rysunku wykonanego rysunek wykonany w lecie 1943 r. w Nowym Wiśniczu bezpośrednio po ucieczce Witolda Pileckiego z Auschwitz. Przedstawia on Pileckiego oraz Tomasza Serafińskiego – osobę, której tożsamość Pilecki przyjął jako więzień Auschwitz.

Fałszywa tożsamość Witolda Pileckiego była dziełem przypadku. Znalazł on dowód tożsamości z nazwiskiem Tomasza Serafińskiego, ukrywając się w Warszawie w mieszkaniu lekarki Heleny Pawłowskiej. Oficer rezerwy Tomasz Serafiński trafił tam jeszcze przed nim – po kapitulacji stolicy w 1939 r. Nazwisko to wykorzystał, kiedy został aresztowany przez Niemców we wrześniu 1940 r. podczas próby dostania się do obozu Auschwitz.

Do spotkania Pileckiego i Serafińskiego doszło dopiero po ucieczce Pileckiego z Auschwitz. Kiedy dotarł on do Bochni, poprosił o kontakt z dowództwem Armii Krajowej. Umożliwiono mu spotkanie z zastępcą dowódcy placówki w Nowym Wiśniczu. Okazało się, iż jest nim człowiek, którego tożsamość wcześniej przyjął – Tomasz Serafiński, ps. Lisola. Doszło wówczas nie tylko do spotkania, które dla Pileckiego było ponoć wielkim przeżyciem. W domu Tomasza Serafińskiego, w tzw. Koryznówce w Nowym Wiśniczu, znanym jako ulubione miejsce wypoczynku Jana Matejki, Pilecki znalazł bezpieczne schronienie na ponad trzy miesiące. To tutaj napisał pierwszą wersję swojego raportu. Tu także malarz Jan Stasiniewicz narysował podwójny portret Witolda Pileckiego i Tomasza Serafińskiego.

Otwarciu siedziby Instytutu Pileckiego w Berlinie towarzyszył pokaz spektaklu „Niechciane sny” w reżyserii Moniki Grochowskiej, opartego na snach byłych więźniów obozu Auschwitz. Na apel byłego więźnia obozu, lekarza Stanisława Kłodzińskiego, w 1973 roku blisko 150 współwięźniów odpowiedziało na ankietę dotyczącą treści dręczących ich snów. Zaproszeni do projektu aktorzy czytali fragmenty tych spisanych nocnych koszmarów. Zaczerpnięto je z książki „Sny obozowe w pamięci ocalałych z Auschwitz” autorstwa dyrektora Muzeum Auschwitz dr. Piotra M. A. Cywińskiego.

Wystawę „Ochotnik. Witold Pilecki i jego misja w Auschwitz” w siedzibie Instytutu Pileckiego Berlinie będzie można oglądać do marca 2020 roku.