AUSCHWITZ-BIRKENAU

Bunty więźniów

Więźniarska konspiracja brała w rachubę zorganizowanie zbrojnego wystąpienia przeciwko esesmanom i poczyniła w tym kierunku szereg przygotowań. W porozumieniu z polskim Podziemiem, które miało wesprzeć walkę więźniów z załogą SS i jednostkami niemieckimi stacjonującymi poza KL Auschwitz, uzgodniła szczegóły realizacji planu powstania. Mimo zaawansowanych przygotowań kierownictwo konspiracji więźniarskiej nie zdecydowało się na rozpoczęcie zbrojnego wystąpienia. Siły były bowiem bardzo nierówne. Nie ulegało też wątpliwości, że nawet w razie powodzenia masowej ucieczki, nie istniały praktyczne możliwości ukrycia dziesiątków tysięcy więźniów i więźniarek na terenie przyobozowym.

Bunt i ucieczka polskich więźniów karnej kompanii

W dniu 10 czerwca 1942 r. więźniowie polscy, przebywający w karnej kompanii, podczas pracy przy budowie rowu melioracyjnego w KL Birkenau, wszczęli bunt połączony z ucieczką. Tylko dla kilku z nich ucieczka zakończyła się pomyślnie. W odwecie esesmani zastrzelili dwudziestu oraz zamordowali w komorze gazowej ponad trzystu Polaków z karnej kompanii.

Bunt i ucieczka jeńców sowieckich

Inny bunt, połączony z ucieczką, przeprowadzili jeńcy radzieccy 6 listopada 1942 r. w Birkenau. Wykorzystując zapadający zmierzch i mgłę, przedarli się przez posterunki SS na nieogrodzonej jeszcze i znajdującej się w budowie części obozu. Większość z nich jednakże została w czasie pościgu zastrzelona bądź ujęta.

Bunt żydowskich więźniów z Sonderkommando

Dramatyczny przebieg miał największy w dziejach KL Auschwitz bunt i próba ucieczki w dniu 7 października 1944 r. w KL Auschwitz II-Birkenau, zorganizowane przez Żydów z Sonderkommando. Podpalili oni i poważnie uszkodzili jedno krematorium oraz zaatakowali przebywających w pobliżu esesmanów. Niektórym udało się przeciąć ogrodzenie i wydostać z obozu. Niestety podczas pościgu wszyscy zbiegowie zostali otoczeni przez esesmanów i zamordowani. Ogółem w walce zginęło około 250 Żydów, spośród nich przywódcy i organizatorzy buntu, m.in. Załmen Gradowski i Józef Deresiński. Straty esesmanów wyniosły trzech zabitych i kilkunastu rannych. Władze obozowe tytułem represji zamordowały kolejnych 200 więźniów z Sonderkommando. Stracone zostały też później w publicznej egzekucji cztery Żydówki, które wykradły z zakładów zbrojeniowych Union-Werke materiał wybuchowy i dostarczyły go członkom Sonderkommando.

Przypadki oporu na rampie i w komorach gazowych

Deportowani do obozu Żydzi byli w większości mordowani w komorach gazowych natychmiast po przybyciu, nie mieli więc możliwości, a nawet czasu na zorganizowanie oporu. Mimo to zdarzały się wśród nich bunty i próby walki.

W październiku 1943 r. przywieziono z KL Bergen-Belsen transport Żydów, których esesmani zaraz po selekcji skierowali do komór gazowych. W rozbieralni krematorium nr II KL Birkenau, poprzedzającej wejście do komory gazowej, jedna z kobiet wyczuła grożące niebezpieczeństwo, wyrwała pistolet esesmanowi, Josefowi Schillingerowi i oddała z niego kilka strzałów, ciężko go raniąc. Postrzeliła też drugiego esesmana, Wilhelma Emmericha. Stało się to sygnałem dla innych kobiet, które również rzuciły się na swoich oprawców. Bunt jednak został stłumiony, a wszystkie Żydówki zginęły. Schillinger zmarł w drodze do szpitala. Emmerich wprawdzie przeżył, ale pozostał kaleką.

Wśród Żydów, prowadzonych na śmierć, zdarzały się także przypadki ucieczek spod krematoriów i komór gazowych. W nocy z 25 na 26 maja 1944 r. usiłowało zbiec kilkuset mężczyzn, kobiet i dzieci z transportu przywiezionego z Węgier. Żydzi ukryli się w pobliskim lasku i w rowach. Esesmani wytropili ukrywających się i zamordowali.