AUSCHWITZ-BIRKENAU

Romowie

Fotografia więźniarski romskiej
Jedna z nielicznych...

Romowie (w języku niemieckim Zigeuner, jak określano ich w oficjalnej dokumentacji niemieckiej tego okresu) uznani zostali przez nazistów niemieckich za wrogów III Rzeszy w związku z tym skazano ich na izolację i zagładę.

W nazistowskich Niemczech, kierując się pseudonaukowymi argumentami dostarczonymi przez Instytut Badania Higieny Rasy, uściślano zasady postępowania wobec Romów. Uznani zostali za osoby rasowo obce, mniej wartościowe i „aspołeczne”.

Już w pierwszych latach władzy po przejęciu władzy przez nazistów wprowadzono szereg restrykcji wobec Romów np.: obowiązek rejestracji, poddawania się badaniom rasowym czy później ograniczenie swobody poruszania się. W komentarzu do niemieckich przepisów rasowych, wydanych w Norymberdze we wrześniu 1935 roku, stwierdzono ich rasową obcość, na równi z Żydami, stąd nie mogli uzyskiwać praw obywateli Rzeszy.

Wkrótce po wybuchu wojny postanowiono pozbyć się Romów z terenu Rzeszy. Zarządzono ich sukcesywne przesiedlanie do Generalnego Gubernatorstwa, gdzie umieszczani byli w gettach żydowskich i obozach dla Żydów (w gettcie łódzkim osadzono ponad 5 tys. Romów niemieckich. Zdecydowana większość z nich w krótkim czasie wymordowano w centrum zagłady Kulmhof (Chełmno nad Nerem)).

Ostatecznie, 16 grudnia 1942 roku Heinrich Himmler nakazał deportacje pozostałych Romów do obozu koncentracyjnego. Rozporządzenie wykonawcze tego rozkazu wydane przez RSHA 29 stycznia 1943 uściśliło, że miejscem deportacji ma być obóz Auschwitz.

W wyniku tej decyzji, w Auschwitz-Birkenau, na odcinku BIIe, utworzono familijny obóz cygański nazwany Zigeunerlager (obóz cygański), który istniał przez 17 miesięcy.

Deportację Romów rozpoczęto w lutym 1943 i kontynuowano do lipca 1944. Osadzeni pochodzili głównie z terenów Niemiec, Austrii, Protektoratu Czech i Moraw i Polski, w mniejszych grupach z Francji, Holandii, Jugosławii/Chorwacji, Belgii, Związku Radzieckiego, Litwy, Węgier. Odnotowano także Romów obywateli Norwegii i Hiszpanii.

Szacuje się, że w obozie uwięziono około 23 tys. Romów — mężczyzn, kobiet i dzieci. Około 21 tys. zostało zarejestrowanych w obozie (w tym także dzieci, które przyszły tutaj na świat; ich liczbę szacuje się na ponad 370). Grupa około 1 700 polskich Romów została zamordowana w komorze gazowej zaraz po przywiezieniu do obozu, bez uwzględnienia w ewidencji obozowej.

Ze wspomnianej liczby około 23 tys. Romów deportowanych do KL Auschwitz około 20 tys. Zmarło lub zostało zamordowanych w komorach gazowych.

Jako że traktowano ich jako więźniów asocjalnych otrzymali oznaczenia w formie czarnych trójkątów. Numery z serii wydanej tylko dla tej grupy więźniarskiej z literą Z (Zigeuner) tatuowano im na lewym przedramieniu. Romowie w momencie przybycia do obozu nie byli poddawani selekcji, a rodzin nie rozdzielano, lecz kierowano do baraków wszystkich przybyłych w transporcie. W czasie pobytu w obozie wielu z nich mogło nosić cywilne ubrania.

Ponieważ odcinek BIIe był w dalszym ciągu w budowie część mężczyzn zatrudniona była przy dokończeniu prac budowlanych, część w komandach wewnętrznych przy innych pracach obozowych. Znaczna większość nie miała jednak stałego przydziału do pracy.

Z powodu niewystarczającego wyżywienia oraz przy ogromnym zatłoczeniu obozu cygańskiego, warunki higieniczno-sanitarne dramatycznie się pogarszały, a przez to dochodziło do częstych wybuchów epidemii, przede wszystkim tyfusu, biegunki głodowej. Epidemie te skutkowały wysoką liczbą ofiar śmiertelnych wśród Romów.

Wspomniana wcześniej grupa, około 1,7 tys. polskich Romów, mężczyzn, kobiet i dzieci przywieziona została 23 marca 1943 z Białegostoku. W obawie przed epidemią tyfusu plamistego, którego przypadki stwierdzono u przywiezionych, władze obozowe skierowały tę grupę bezpośrednio do komory gazowej. Kilka tygodni później, 12 maja 1943, osadzono w obozie kolejną grupę Romów z Białegostoku (468 mężczyzn i 503 kobiety). Ponieważ zagrożenie epidemią tyfusu ciągle istniało w obozie cygańskim, 25 maja 1943 roku, władze obozowe nakazały wyselekcjonowanie około 1 tys. Romów, głównie przywiezionych wcześniej z Białegostoku oraz Romów z Austrii - ich także zabito w komorach gazowych.

Do obozu cygańskiego skierowano także grupę 39 dzieci (20 chłopców i 19 dziewcząt), które wcześniej przebywały w sierocińcu St. Josefspflege w Mulfingen, niedaleko Stutgartu. Przed deportacją do obozu, dzieci poddawano różnym badaniom, którymi kierowali dr Robert Ritter i Eva Justin, przedstawiciele Instytutu Badania Higieny Rasy. Głównym celem badań było stwierdzenie endogenicznego charakteru ludności romskiej, która pomimo podejmowanych prób wychowywania poza społecznością romską, nie mogła rzekomo pozbyć się skłonności do kradzieży, włóczęgostwa i braku zdolności do asymilacji.

Pierwszy komendant KL Auschwitz Rudolf Höss, w swojej autobiografii sporo uwagi poświęcił zagładzie Romów, podkreślając, iż warunki panujące w obozie w Brzezince nie nadawały się do urządzenia obozu rodzinnego. Wspominał wizytę Heinricha Himmler w „obozie cygańskim”, który wysłuchał informacji o wysokiej śmiertelności, szczególnie wśród dzieci. Zobaczył także przepełnione baraki mieszkalne, niezadowalające warunki sanitarne, baraki szpitalne przepełnione chorymi, także chorych na nomę.

Funkcje lekarza naczelnego „obozu cygańskiego” sprawował od końca maja 1943 do sierpnia 1944 roku SS-Hauptsturmführer, doktor Josef Mengele. Jednocześnie jako lekarz obozowy pełnił służbę w szpitalach i ambulatoriach znajdujących się w innych częściach obozu. Doktor Mengele na polecenie Instytutu Badań Antropologicznych i Biologiczno-Rasowych przy Instytucie cesarza Wilhelma w Berlinie-Dahlem rozpoczął badania antropologiczne na różnych grupach rasowych, głównie Romach oraz na bliźniętach, zwłaszcza jednojajowych. Część baraku łaźni (sauny) usytuowanego za blokiem 32, przeznaczona była na jego pracownie, w której przeprowadzał badania antropometryczne na bliźniętach, pozostających do jego dyspozycji. Kiedy latem 1943 roku w obozie cygańskim pojawiła się niespotykana dotąd wśród więźniów choroba zwana rakiem wodnym (noma faciei - zgorzel policzka), atakująca szczególnie dzieci i młodzież, rozpoczął badania nad przyczyną i metodami jej leczenia.

Na terenie „obozu cygańskiego” założono z polecenia doktora Mengele, tzw. Kindergarten, rodzaj żłobka i przedszkola, w którym przebywały dzieci do lat 6 w tym także te, które były obiektem zainteresowań doktora Mengele. Początkowo dzieci dostawały nawet lepsze wyżywienie. Były to jednak działania wyłącznie propagandowe, wyżsi rangę esesmani czy osoby cywilne wizytujące obóz odwiedzały Kindrgarten, fotografując bawiące się dzieci.

Innym obszarem badań doktora Mengele były osobliwości biologiczne np. różny kolor oczu u jednego osobnika, nazywane heterochromia iridis. Wielu więźniów romskich cierpiących na różnobarwność tęczówkizostało zamordowanych w obozie na polecenie Mengelego. Uzyskane w ten sposób próbki gromadzono w baraku sauny obozowej, które następnie jako zakonserwowane preparaty wysyłano na badania do Instytutu Antropologi, Dziedziczności i Eugeniki w Berlin Dahlem.

Stanowisko głównego lekarza „obozu cygańskiego” Josef Mengele obejmował do momentu likwidacji odcinka . Później został lekarzem obozowym (Lagerartz) całego obozu w Birkenau.

W okresie funkcjonowania obozu rodzinnego dla Romów, pewną grupę spośród osadzonych z czasem przeniesiono w głąb Rzeszy do innych obozów, zatrudniając ich w przemyśle. Część z przeniesionych wykorzystana została do eksperymentów pseudomedycznych. Nieliczni Romowie zostali zwolnieni pod warunkiem poddania się sterylizacji.

Ponadto miały miejsce sporadyczne przypadki zwalniania z KL Auschwitz bądź przenoszenia do obozów w Rzeszy, Romów- byłych żołnierzy armii niemieckiej, odznaczonych wysokimi odznaczeniami wojskowymi, pochodzącymi jednocześnie z mieszanych małżeństw. Najczęściej powodem zwolnień była interwencje nie cygańskich członków rodzin.

Romowie na swój sposób starali się radzić sobie z niedolą obozową, niewątpliwie pomagał im fakt pozostawania wraz ze swoimi bliskimi. Wielu posiadało instrumenty muzyczne, stąd utworzyli nieformalną orkiestrę, która pojawiała się szczególnie przy okazji wizyt wyższych rangą oficerów.

Zigeunerlager w Birkenau istniał do 2 sierpnia 1944 roku. Wieczorem tego dnia pozostałych w obozie około 3 000 mężczyzn, kobiety i dzieci załadowano na samochody ciężarowe i wywieziono do komory gazowej. Romowie próbowali stawiać opór, który jednak esesmani brutalnie złamali.

Z relacji byłych więźniów znany jest przypadek rozpaczliwych prób ratowania życia przez Helene Hannemann, Niemkę, której mąż był Romem. Miała ona osobiście uzyskać zapewnienie od doktora Mengelego o ocaleniu jej życia oraz jej pięciorga dzieci. Gdy zostali odnalezieni w baraku Kindergarten przez esesmanów przeszukujących opustoszały obóz, przedstawiono jej propozycję wyjścia na wolność, pod warunkiem wszakże pozostawienia w obozie dzieci. Zrozpaczona matka odmówiła i zginęła wraz z nimi w komorze gazowej.

Ocalone przez więźniów Polaków, zatrudnionych w izbie pisarskiej, tzw. główne księgi cygańska (Hauptbuch) obejmują około 21 tys. nazwisk Romów i Romek osadzonych w obozie. Są one niezwykle cennym źródłem informacji o zagładzie Romów w Auschwitz.

Na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, w bloku 13 urządzono wystawę upamiętniająca zagładę Romów i ukazującą szczególny wymiar nazistowskiego ludobójstwa popełnionego na Romach w okupowanej przez nazistów w Europie; w Birkenau na odcinku BIIe znajduje się także pomnik upamiętniający ofiary narodowości romskiej.