MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Rejestry zgonów

Na krótko przed apelem wieczornym usłyszałem dochodzące z zewnątrz odgłosy spadających na deski jakiś ciężkich przedmiotów. Zapytałem co to się dzieje. Mój zastępca polecił mi wyjrzeć przez okno. Widoku tego nigdy nie zapomnę…Odbywało się właśnie ładowanie zwłok na auto ciężarowe. Ze sterty trupów, sięgającej prawie do pół piętra, a liczącej około 250 sztuk, dwóch Leichenträgerów brało kolejno zwłoki, każdy trzymając za rękę i nogę, a rozbujawszy je w powietrzu rzucało z ziemi na wóz. Trzeci na aucie rozkładał te zwłoki, żeby jak najwięcej ich można było pomieścić. Odgłosy padających ciał słychać było na dużą odległość, tak że ściągały one uwagę przechodzących poza obozem esesmanów i nadzorczyń. Podobne widoki miałem później co dzień, więc z czasem przyzwyczaiłem się do nich, jak również do wywożenia zwłok kolegów, załadowaną pod pierwsze piętro ciężarówką lub olbrzymim wozem. Nie mogłem się jednak pozbyć pierwszego wrażenia.

Czesław Jaworski (nr 31070)