MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Aktualności

Lekcja internetowa „Los jeńców sowieckich w KL Auschwitz”

ps
10-01-2017

„Los jeńców sowieckich w KL Auschwitz” to nowa lekcja internetowa przygotowana przez Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Jej autorem jest dr Jacek Lachendro z Centrum Badań Muzeum.

 

W niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz zarejestrowano 11 964 sowieckich jeńców wojennych, ponadto według szacunków do obozu przywieziono co najmniej 3000 czerwonoarmistów, którzy bez wprowadzania do ewidencji zostali zabici. Zatem do obozu łącznie skierowano około 15 tys. wziętych do niewoli żołnierzy Armii Czerwonej. Uwzględniając fakt, że kilkuset z nich wywieziono z obozu, a kilkudziesięciu zbiegło, można stwierdzić, że liczba sowieckich jeńców wojennych zmarłych i zabitych w obozie wyniosła ponad 14 tys.

– Pierwsi sowieccy jeńcy wojenni zostali skierowani do Auschwitz w lipcu i sierpniu 1941 r. Bez wprowadzenia do ewidencji umieszczono ich w izolowanym bloku 11 i codziennie zmuszano do pracy w żwirowisku, gdzie byli brutalnie mordowani. Wszyscy w krótkim czasie ponieśli śmierć. Na początku września 1941 r. przywieziono ok. 600 jeńców, którzy zostali zamordowani wraz z 250 polskimi chorymi więźniami, w podziemiach bloku 11 przy pomocy Cyklonu B. Był to pierwszy przypadek masowego zabicia ludzi gazem w Auschwitz – powiedział dr Jacek Lachendro.

Jeszcze we wrześniu planowano skierować do KL Auschwitz 50 tysięcy jeńców i kolejnych 10 tysięcy, którzy mieli być umieszczeni w „obozie specjalnym” (prawdopodobnie w ten sposób określono wydzieloną część obozu macierzystego). Jednakże już w październiku pierwotna liczba uległa zwiększeniu do 125 tys. Wiele wskazuje na to, że zamierzano ich skierować do pracy przy budowanych przez koncern IG Farben zakładach chemicznych oraz przy planowanych fabrykach amunicji i wyposażenia wojskowego, jak również do budowy wzorcowych wsi dla niemieckich osadników i koszar dla SS itp.

– W październiku 1941 r., w wydzielonej części Auschwitz I, władze SS osadziły około 10 tysięcy jeńców. Głównym zadaniem jeńców była budowa nowego obozu na polach wysiedlonej przez Niemców polskiej wsi Brzezinka (niem. Birkenau). Panowała wśród nich wysoka śmiertelność – przeciętnie każdego dnia ginęło ok. 60 mężczyzn – spowodowana egzekucjami, biciem, szykanami, pracą ponad siły, głodem i chorobami – dodał Jacek Lachendro.

Obóz jeńców sowieckich w Auschwitz obejmował dziewięć bloków na lewo od bramy „Arbeit macht frei”, z których dwa były wówczas piętrowe (numery 3 i 24), a siedem parterowych (1 – 2, 12 – 14, 22 – 23). Bloki te zostały oddzielone od pozostałych ogrodzeniem z drutu kolczastego, przez który płynął prąd. W bloku 1 został ulokowany prowizoryczny szpital, w bloku 24 mieściła się izba pisarska (kancelaria) oraz izby dla więźniów funkcyjnych, natomiast w pozostałych budynkach znajdowały się pomieszczenia mieszkalne dla jeńców. Kierownikiem obozu został SS-Obersturmführer Fritz Seidler, funkcje kapo i blokowych pełnili głównie niemieccy więźniowie kryminalni.

„Wielu jeńców już w momencie przybycia do obozu znajdowało się w stanie skrajnego wyczerpania fizycznego. Niewątpliwie wpływ na to miało traktowanie ich niezgodne z wszelkimi regułami prawa wojennego. Mimo to kierowano ich stopniowo do pracy, głównie przy budowie obozu Birkenau, gdzie karczowali drzewa, pracowali przy niwelacji i melioracji terenu, budowali drogi, wykonywali fundamenty pod baraki. Pracowali również przy rozbiórce domów pozostałych po wysiedlonych wiosną 1941 r. mieszkańcach okolicznych polskich wiosek, przy wydobyciu żwiru, rozładunku wagonów kolejowych, transporcie różnych materiałów budowlanych, kopcowaniu ziemniaków i buraków. Prace te, prowadzone często w trudnych warunkach pogodowych, bez odpowiedniej odzieży, wśród ciągłych szykan i brutalnego bicia przez kapo oraz esesmanów, przyspieszały śmierć wielu z nich. Niemal codziennie po zakończeniu robót jechały z miejsc pracy do obozu wozy konne wypełnione ciałami zmarłych lub zamordowanych jeńców” – czytamy w lekcji.

Wyniszczenie jeńców, oprócz pracy, przyspieszały również warunki, w jakich musieli egzystować w obozie. Przebywali oni w skrajnie zatłoczonych izbach mieszkalnych, gdyż na jeden parterowy blok przypadało początkowo 1200–1300 mężczyzn. Jeńcy spali tam po dwóch na trzypiętrowych pryczach, a część z nich musiała spać na podłodze. Prócz tego otrzymywali niewielkie racje żywnościowe, w przybliżeniu o połowę mniejsze od – i tak skromnych – porcji więźniarskich, co w połączeniu z ciężką pracą w katastrofalny sposób wpływało na ich kondycję fizyczną i powodowało stan chronicznego głodu.

Rozpoczęte w październiku 1941 r. prace budowlane na polach wsi Brzezinka były kontynuowane w kolejnych miesiącach (z przerwą w czasie silnych mrozów). W połowie marca, po zakończeniu budowy części baraków, pozostali jeszcze przy życiu jeńcy zostali przeniesieni do obozu Birkenau. Przypuszczalnie liczba przeniesionych wynosiła wówczas ponad 600 (spośród około 10 tys. zarejestrowanych pięć miesięcy wcześniej).

„W pierwszych miesiącach funkcjonowania obozu warunki egzystencji były skrajnie trudne. W barakach – z powodu nieodpowiedniej izolacji fundamentów i nieszczelnych dachów – panowały wilgoć i przenikliwe zimno. Ponadto brakowało dostatecznej ilości wody, w związku z czym jeńcy chodzili brudni, w zawszonych mundurach. Do tego, stale niedożywieni, musieli wykonywać prace ponad siły, w trakcie których wielu z nich umierało z wyczerpania albo ginęło z rąk esesmanów lub kapo” - czytamy.

Jeńcy byli kierowani do rozmaitych prac razem z więźniami. W 1944 r. pracowali m.in. przy kopcowaniu ziemniaków, czyszczeniu rowów odwadniających, wyładunku rozmaitych materiałów, także w magazynie żywnościowym, kuchni oraz w szpitalu. Zatrudnieni byli również w komandach, które wykonywały różne prace budowlane oraz odwadniały i plantowały teren. Ponadto 19 jeńców, przywiezionych w kwietniu 1944 r. z KL Lublin, zostało włączonych do Sonderkommando. Jednak najwięcej z nich, co najmniej 150-160, pracowało w „Zerlegebetrieb” – zakładzie zatrudniającym ponad 1300 więźniów, który znajdował się w odległości około kilometra na południe od Birkenau. Pracowali tam przy demontażu zestrzelonych samolotów alianckich lub wycofanych z użycia samolotów niemieckich.

Do ostatniego apelu w dniu 17 stycznia 1945 r. stanęło 96 jeńców. Niemal wszyscy zostali wyprowadzeni z obozu i zmuszeni do marszu razem z więźniami w kierunku Gliwic. Stamtąd pociągami byli przewożeni do innych obozów koncentracyjnych.

– Kilku czerwonoarmistów pozostało na terenie Birkenau. Poza jednym nie doczekali jednak wyzwolenia, gdyż zostali zastrzeleni przez Niemców po tym, jak oddali strzały na wiwat z przypadkowo znalezionych karabinów. Egzekucję przeżył tylko jeden, który został zraniony i następnie ukryty przez więźniów w baraku. Zwłoki pozostałych, na polecenie przybyłych później esesmanów, spalono na stosie obok krematorium V – powiedział Jacek Lachendro.

Lekcja „Los jeńców sowieckich w KL Auschwitz” dostępna jest w polskiej i angielskiej wersji językowej.