MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Ucieczki

Więźniowie uciekali najczęściej z miejsc pracy poza obozem. Olbrzymie znaczenie dla powodzenia tych przedsięwzięć miała postawa ludności mieszkającej na terenie przyobozowym. Komendant KL Auschwitz w lipcu 1940 r. pisał do wyższego dowódcy SS i policji we Wrocławiu: „...ludność miejscowa jest fanatycznie polska i [...] gotowa do każdego wystąpienia przeciwko znienawidzonej załodze obozowej SS. Każdy więzień, któremu uda się ucieczka, może liczyć na wszelką pomoc, skoro tylko dotrze do pierwszej polskiej zagrody”.

LEKCJA INTERNETOWA: „UCIECZKI Z KL AUSCHWITZ”

Pierwsza ucieczka nastąpiła już 6 lipca 1940 r., a więc na samym początku istnienia KL Auschwitz. Dokonał jej Polak Tadeusz Wiejowski, a pomogli mu w tym jego rodacy, zatrudnieni w obozie jako tzw. robotnicy cywilni. Wiejowski uciekł w przebraniu roboczym. Pięciu polskich robotników za udzieloną pomoc zostało osadzonych w obozie. Tylko jeden z nich przeżył, lecz wkrótce po wojnie zmarł.

Jesienią 1941 r. przyobozowa organizacja AK zaopiekowała się siedmioma zbiegłymi jeńcami sowieckimi, z których dwóch przyjęła do swojego oddziału Sosienki, a pozostałych przerzuciła do partyzantki w górach. 29 grudnia 1942 r. ta sama organizacja pomogła w ucieczce trzech Polaków (Jan Komski-Baraś, Bolesław Kuczbara, Mieczysław Januszewski) i Niemca (Otto Kusel). Wyjechali oni z obozu zaprzęgiem konnym, eskortowanym przez jednego z nich przebranego w mundur SS. Czwórkę zbiegłych ukryto w domu jednego z członków AK, Andrzeja Harata, w Libiążu, około 10 km od KL Auschwitz, a następnie całej grupie umożliwiono przedostanie się przez granicę do Generalnego Gubernatorstwa.

20 czerwca 1942 r. zbiegło czterech Polaków, Kazimierz Piechowski, Stanisław Gustaw Jaster, Józef Lempart i Eugeniusz Bendera, którzy włamali się do magazynów SS, skąd skradli mundury i broń. Przebrani za esesmanów, wyjechali ukradzionym z garażów SS samochodem. Następnie przedostali się do Generalnego Gubernatorstwa (GG). Jeden z uciekinierów (Jaster) zabrał raport o obozie sporządzony przez Witolda Pileckiego dla Komendy Głównej AK.

W 1943 r. partyzanci z oddziału AK „Sosenki” przejęli kolejnych uciekinierów z obozu, Żyda Josefa Prima z Brna i Serba Vasila Mlavicia. Pierwszy z nich przyłączył się do tego oddziału i walczył w jego szeregach.

W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. z obozu uciekł współtwórca obozowej konspiracji Witold Pilecki. Razem z nim uciekli Jan Redzej i Edward Ciesielski. Pilecki przedstawił Armii Krajowej swój plan ataku na obóz, który jednak nie uzyskał aprobaty dowództwa. Swoje działania w obozowym ruchu oporu, a także sytuację panującą w obozie Pilecki zawarł w specjalnych raportach. Po ucieczce Pilecki kontynuował działalność konspiracyjną. Walczył w Powstaniu Warszawskim w 1944 r., a po jego upadku trafił do obozu jenieckiego w Murnau. Po wyzwoleniu wstąpił do II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa we Włoszech. Pod koniec 1945 r. powrócił do Polski. W 1947 r. został aresztowany przez władze komunistyczne. Skazano go na karę śmierci za rzekome szpiegostwo i stracono w więzieniu na Mokotowie 25 maja 1947 r. Zrehabilitoway został dopiero w 1990 r.

W trzeciej dekadzie lipca 1944 r. przy współudziale konspiracji więźniarskiej i przyobozowego ruchu oporu zbiegli z KL Auschwitz dwaj Żydzi, Josef (Pepi) Meisel z Austrii i Szymon Zajdow z Polski. Przejęci przez członków brzeszczańskiej grupy PPS Władysława Pytlika i Danutę Bystroń, przekazani zostali łącznikom socjalistycznej organizacji, którzy przeprowadzili ich do Krakowa. Tam zaopiekowała się nimi organizacja PPS, ukrywając ich aż do wyzwolenia.

Mieszkaniec Nowej Wsi, Józef Wrona, zorganizował we wrześniu 1944 r. ucieczkę dwóch więźniów żydowskich (Max Drimmer i Hermann Scheingesicht) z terenu fabryki chemicznej należącej do niemieckiego koncernu IG Farbenindustrie i ulokował ich u siebie w domu, położonym kilkanaście kilometrów od KL Auschwitz. Wrona sam był poszukiwany przez gestapo i zmuszony ukrywać się, zdążył jednak znaleźć uciekinierom schronienie u przyjaciół w innej miejscowości na Śląsku, gdzie doczekali wolności.

We wrześniu 1944 r. uciekło z KL Auschwitz w dwóch grupach 11 Polaków przy współudziale łączniczek AK Obwodu Oświęcimskiego, Zofii Zdrowak z Brzeszcz i Zofii Gabryś z Bielan oraz partyzanta oddziału Sosienki Mariana Mydlarza z Oświęcimia. Kilku z nich miało na sobie mundury SS. Zbiegli dołączyli do oddziału partyzanckiego Sosienki i prowadzili działania na rzecz więźniów KL Auschwitz. Dwóch z nich, Stanisław Furdyna i Antoni Wykręt, przebrani w mundury SS uwolnili 18 października 1944 r. na terenie przyobozowym z rąk esesmańskiej eskorty dwóch innych polskich więźniów (Stanisław Zyguła i Marian Szayer), którzy wstąpili także do oddziału Sosienki.

W nocy z 11 na 12 września 1944 r. Polak Kazimierz Szwemberg, więzień podobozu Jawischowitz, zbiegł w czasie pracy z tamtejszej kopalni przy pomocy łączników grupy brzeszczańskiej PPS. Po ucieczce ukryto go u rodziny Niklów w Skidziniu, a następnie przeprowadzono do Krakowa. Stamtąd trafił do oddziału partyzanckiego PPS im. Teodora, w którym walczył do wyzwolenia.

Nie wszystkie ucieczki zakończyły się jednak sukcesem. Należała do nich organizowana przez przyobozową konspirację z grupą brzeszczańską PPS na czele ucieczka kilku więźniów działających w ruchu oporu w KL Auschwitz, wśród nich Austriaka Ernsta Burgera i Polaka Bernarda Świerczyny. Zaplanowana na 27 października 1944 r., zakończyła się tragicznie na skutek zdrady przekupionego esesmana, który miał wywieźć więźniów z obozu samochodem ciężarowym. Esesmani zamordowali niedoszłych uciekinierów oraz innych więźniów pomagających im w ucieczce. Ucierpieli również Polacy przygotowujący ucieczkę. Rodzinę Dusików z Łęk-Zasola osadzono w obozach, a partyzant z grupy brzeszczańskiej, Konstanty Jagiełło, wcześniejszy uciekinier z KL Auschwitz, poległ w walce z esesmanami.

Niepowodzeniem zakończyła się też ucieczka Polaka Edwarda Galińskiego i Żydówki Mali Zimetbaum. Zbiegli oni 24 czerwca 1944 r. Galiński przebrany za esesmana wyprowadził Zimetbaum z zamkniętej strefy przyobozowej. Po kilkunastu dniach zostali jednak ujęci, odesłani do obozu i po okrutnym śledztwie, straceni. W miesiąc później ten sam wariant ucieczki został powtórzony, tym razem z powodzeniem. W dniu 21 lipca 1944 r. Polak Jerzy Bielecki przebrany za esesmana wyprowadził z obozu Żydówkę Cylę Cybulską. Kiedy oboje dotarli szczęśliwie do GG, Bielecki wstąpił do partyzantki, a Cybulską Polacy ukrywali do końca wojny.