MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Ernst Zundel

Drugi znaczący ośrodek propagandy rewizjonistycznej mieścił się w Toronto, w Kanadzie. Jego centrum stanowiło wydawnictwo Samizdat. Dobrze wyposażony w sprzęt poligraficzny, zbiory archiwalne i literaturę, ośrodek zajmował się publikowaniem i kolportażem literatury rewizjonistycznej, w której gloryfikowano Hitlera, Trzecią Rzeszę, a równocześnie negowano nazistowskie zbrodnie. Umieszczony na ścianie portret zbrodniarza wszechczasów, Adolfa Hitlera, patronował codziennej pracy personelu tej placówki. Stąd zakłamana „prawda" o czasach Trzeciej Rzeszy upowszechniana była na cały świat. Stąd młodzi emisariusze docierali, jak pokazano na dokumentalnym filmie „Beruf Neonazi” - z propagandowymi broszurami w o Trzeciej Rzeszy do wielu krajów, m.in. Niemiec.

Twórcą i animatorem tej placówki był Ernst Zundel, przybyły do Kanady z Niemiec w 1958 r. Dwukrotnie odpowiadał przed sądem kanadyjskim w 1985 i 1988 za publikowanie treści szerzących nienawiść. Po ekstradycji do Niemiec w 2005 r. Zundel został skazany przez sąd w Mannheim w 2007 r. za negowanie Holocaustu na 5 lat więzienia. Obecnie poplecznicy i współpracownicy Zundela redagują na łamach internetu stronę zatytułowaną The Zundelsite, na której propagują jego poglądy i wyrażają swe poparcie i solidarność z nim. W Anglii najbardziej znanym negacjonistą Holocaustu jest David Irving. Chociaż nie posiada wykształcenia historycznego napisał szereg książek z zakresu historii II wojny światowej. Wyraża w nich wyraźnie pronazistowskie sympatie. Zaprzecza, aby niemieccy naziści mordowali Żydów w komorach gazowych. Utrzymuje ścisły kontakt z Institut for Historical Review, występował w sądzie w obronie E. Zundela. Za publiczne negowanie ludobójstwa był sądzony w Niemczech, skazany na wysokie grzywny, a w Austrii wymierzono mu karę 3 lat więzienia.

Podobne poglądy głosi w Anglii Nick Griffin, lider skrajnie prawicowej Brytyjskiej Partii Narodowej.

We Francji za negowanie Holocaustu został zawieszony w obowiązkach nauczyciela akademickiego Robert Faurisson. Postępowania sądowe przeciwko negacjonistom Holocaustu, Albertowi Szabo i Istvanowi Gorkosowi wszczęto na Węgrzech W Polsce najbardziej bulwersującym przykładem negocjonisty Holocaustu stał się wykładowca Uniwersytetu Opolskiego Dariusz Ratajczak. Usunięty z uczelni, stanął przed sądem, który jednak umorzył sprawę przeciwko niemu z powodu „niskiej szkodliwości społecznej” jego postępowania.

Wśród organizacji negujących w Polsce Holocaust czołowe miejsce zajmuje Narodowe Odrodzenie Polski, które wydaje pismo pt. Szczerbiec. W numerze 3-5 z 1997 r. opublikowano tłumaczenie broszury IHR pt. 66 pytań i odpowiedzi na temat Holocaustu. Na temat Auschwitz twierdzi się tam co następuje: „Był to przede wszystkim wielki kompleks przemysłowy. Produkowano tam kauczuk syntetyczny, a więźniowie służyli jako siła robocza”. Kpina i sarkazm konkurują w niej z obsesyjną nienawiścią do ofiar, którymi zresztą w przypadku Auschwitz byli nie tylko Żydzi, ale również Polacy. Podobne poglądy głoszą w Polsce również inne organizacje nacjonalistyczne i osoby.

Jaki skutek odnosi ta propaganda w szerokich kręgach społecznych? Oczywiście najbardziej podatnym gruntem do asymilacji tego rodzaju poglądów są ci, którzy nie chcą do końca zaakceptować historycznej współodpowiedzialności za zbrodnie doby nazistowskiej. Ludzie, którzy poparli faszyzm w Niemczech i innych krajach i w różnym stopniu brali udział w funkcjonowaniu zbrodniczego aparatu przemocy i zagłady. Jest to przejaw niechęci do tego, co nazywa się popularnie rozliczeniem z historią, lub przezwyciężeniem przeszłości. Ludzie ci w ramach przekazu międzypokoleniowego przekazali tego rodzaju poglądy i nastawienie swym biologicznym i duchowym następcom. Inna grupą aprobującą negowanie Holocaustu i ludobójstwa są ludzie opętani manią antysemicką, skrajni nacjonaliści oraz wszelkiego rodzaju zwolennicy przedwojennych i wojennych reżimów kolaborujących z Trzecią Rzeszą.

9 czerwca 2005 r. prasa doniosła, że austriacki senator John Gudenus poddał w telewizji w wątpliwość istnienie komór gazowych. Później twierdził, że komór gazowych nie było w Niemczech, były natomiast w Polsce. 

Według profesora Yisraela Gutmana z Instytutu Pamięci Yad Vashem w Izraelu jedną z form negowania Holocaustu jest używanie określenia „polskie obozy koncentracyjne”. Jest to świadoma czy nieświadoma forma zamiany ofiary w kata i próba rozmycia kwestii odpowiedzialności za popełnione zbrodnie.